Czy ten psychoterapeuta jest odpowiedni dla mnie?

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-06-12

                Pacjenci dość często spostrzegają terapeutów i jego kompetencje zawodowe przez pryzmat jego własnych doświadczeń życiowych. Chcą się upewnić, czy terapeuta(tka) pełni np. określone role społeczne - jest mężem,  ojcem, matką, żoną itd. Niektórzy pacjenci idą dalej tym tokiem myślenia, uważając że doświadczenie własne jest niezbędne, żeby pomagać w konkretnym problemie. Zastanawiają się jak osoba, która np. nigdy nie przeżyła uzależnienia może skutecznie mi pomóc, przecież ona nie jest w stanie tego ani zrozumieć, ani wczuć się w moje położenie.

                Takie podejście może wydawać się dość absurdalne, ponieważ przyjmując taki punkt widzenia, sugerujący że o kompetencjach decyduje doświadczenie problemu na własnej osobie, to od chirurga onkologa też powinniśmy oczekiwać, że zanim podejmie się leczenia chorego sam powinien przejść chorobę nowotworową. Problem jest zapewne złożony i dyskusyjny.

Nie zmienia to faktu, że jeśli takie przekonanie powstanie u pacjenta to na pewno będzie skutkowało brakiem skuteczności terapii. Pacjent, który ma takie poczucie braku kompetencji terapeuty ze względu na brak doświadczenia powinien to ujawnić na sesji. Oczywiście obowiązek spoczywa tutaj przede wszystkim na psychoterapeucie. W trakcie zawierania kontraktu, a więc ustalania zasad współpracy i wzajemnych obowiązków obu stron, terapeuta pyta pacjenta czy uważa jego osobę za odpowiednią do rozwiązania problemu pajenta. To jest właściwy moment na ujawnienie takiego przeświadczenia pacjenta, jeśli jeszcze dotąd tego nie zrobił. W przeciwnym razie pacjent podczas terapii będzie umniejszać kompetencje i skuteczność terapeuty i tym samym proces leczenia od samego początku nie będzie miał szans. Takie potwierdzenie ze strony pacjenta dla terapeuty, że to on jest właściwą osobą, żeby pomyślnie przejść ten proces, jest niezwykle istotne. Nawet jeśli wcześniej pojawiły się wątpliwości ze strony pacjenta, ale zostały przez terapeutę wyjaśnione. Zapobiega to wyciąganiu tego aspektu w chwilach trudnych w trakcie terapii, a takie na pewno się pojawią. Zapobiega to też zjawisku oporu; skrywanego wstrzymywania postępów terapii przez pacjenta.



‹ Powrót do listy z aktualnościami