Kiedy terapia pary?

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-06-19

                Coraz większa liczba małżeństw, par korzysta z terapii. Związek dwojga ludzi na przestrzeni czasu ewoluuje; przechodzi swoje kryzysy, pojawiają się konflikty między partnerami. Czasami relacja dwojga ludzi dochodzi do takiego momentu, że któreś z partnerów albo oboje stwierdzają, że tak dalej nie da się funkcjonować, jednocześnie chcą ratować związek przed rozstaniem i zgłaszają się na terapię par oczekując poprawy jakości wzajemnych relacji.

                Przedmiotem oddziaływania terapii par jest sposób funkcjonowania tej pary (np. stylu komunikacji) poprzez zmianę w jej strukturze. Chodzi o umiejętności okazywania sobie wzajemnie uczuć przez partnerów, mówienia o swoim sposobie przeżywania, reagowania. Nieodłącznym zjawiskiem w funkcjonowaniu par są konflikty – terapia pozwala je identyfikować i radzić sobie z nimi, ponieważ na ogół działają destrukcyjnie na związek. Oczywiście nie uda się doprowadzić do zupełnego zniknięcia konfliktów w parze, ponieważ one umożliwiają rozwój i istnienie tej relacji. Zmiana terapeutyczna w terapii par nie może bezpośrednio powodować zmiany w strukturze osobowości partnera(ów) – tym się różni terapia par od terapii indywidualnej. Oczywiście jej wpływ może być pośredni, wywołany przez zmianę struktury pary czy rodziny. Zatem różnica między terapią par a rodzin dotyczy przedmiotu i „głębokości” oddziaływań terapeutycznych. Zdarza się, że skutkiem niewłaściwego funkcjonowania rodziny jest zaburzenie przeżywania jednego z jej członków, a wyleczenie go jest trudne w sytuacji, kiedy funkcjonuje on w tym niezmiennym systemie rodzinnym.  

W terapii par podobnie jak w terapii indywidualnej również można napotkać na obszary nieuświadomione przez partnerów, a zgłaszany problem jest objawem wypartego konfliktu. W uświadomieniu problemu może pomóc podobnie jak w terapii indywidualnej analiza okoliczności w jakich pojawia się dany problem. Terapia par zakłada, że zgłaszający się partnerzy są „zdrowi” tzn. nie przejawiają zaburzeń przeżywania. Jeśli by tak było to terapia pary nie ma sensu do czasu przejścia terapii własnej przez partnera cierpiącego np. na zaburzenia osobowości.



‹ Powrót do listy z aktualnościami