Psychoanaliza – metoda psychoterapii czy styl życia?

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-06-24

                Psychoterapia jako metoda leczenia zaburzeń przezywania swoją popularność zawdzięcza psychoanalizie i jej twórcy Zygmuntowi Freudowi. Przez popularność psychoanalizy w świadomości przeciętnego człowieka psychoterapia przejęła wiele mitów, które otaczają wszelkie działania psychologów, psychoterapeutów.

                Nierozerwanie z psychoanalizą kojarzy się kozetka, na której pacjent leży, psychoanalityk siedzi za głową pacjenta, tak że jest niewidoczny dla niego. Dalszy ciąg skojarzeń z psychoanalizą jest taki, że leżący na kozetce pacjent wypowiada nieskładne zdania lub pojedyncze wyrazy czasami pozornie niepowiązane ze sobą i nie tworzące logicznego ciągu. Psychoanalityk w tym czasie kłopotliwie milczy i ewentualnie notuje. To jeden ze sposobów pracy  psychoanalityków – metoda swobodnych skojarzeń; polegająca na wypowiadaniu na głos wszystkiego co w danym momencie przychodzi „do głowy” pacjentowi, wypowiedź ta ma być swobodna jak sama nazwa metody wskazuje, a więc ma z założenia być nieukierunkowana tzn., że pacjent nie kieruje się żadnym tematem, zadaniem, w żaden sposób nie organizuje swojego sposobu myślenia tylko podąża za swoimi myślami. Drugą metodą pracy psychoterapeutów równie często kojarzoną głównie z psychoanalizą jest metoda objaśniania marzeń sennych.

                Psychoanaliza jest sposobem poznawania swojego wewnętrznego świata przeżyć psychicznych. Psychoanalityk pomaga pacjentowi zrozumieć sposób przeżywania pacjenta, nadać tym przeżyciom sens, zrozumieć czym te przeżycia są uwarunkowane. To co nierozerwalnie jest związane z psychoanalizą jako metodą leczenia to uświadamianie wypartych konfliktów między realizacją popędów, wynikających z natury człowieka, a powstrzymywaniem ich realizacji przez normy społeczne, kulturowe. Psychoanalityk pomaga dostrzec te nieuświadamiane procesy psychiczne, ponieważ dla pacjenta są one niedostępne. W metodzie tej próbuje się znaleźć te okoliczność z przeszłości pacjenta, które ukształtowały sposób przeżywania pacjenta, jego strukturę osobowości. W psychoanalizie przeżyć tych, determinujących kształtowanie się osobowości i samego zaburzenia sposobów przeżywania szuka się we wczesnym dzieciństwie.

                Obecnie psychoanalizę spostrzega się raczej jako sposób na poznawanie samego siebie, swojego wewnętrznego świata przeżywania niż jako metodę leczenia zaburzeń psychicznych. Spadkobierczynią psychoanalizy jest psychoterapia psychoanalityczna, która przejęła założenia teoretyczne i metody leczenia modyfikując na przestrzeni czasu. Psychoanaliza jest dobrą metodą dla ludzi, którzy chcą popracować nad sobą, ponieważ są niezadowoleni ze swojego życia, tego jacy są lub jak ich spostrzegają inni, nie mogących sobie poradzić z jakąś trudną sytuacją życiową lub nie potrafiących podjąć ważnej decyzji. Na pewno psychoanaliza pozwala rozwijać swoją osobowość poprzez poznawanie siebie, pełni więc również rolę edukacyjną, poprawiającą jakość życia. Może być stosowana, kiedy nie ma choroby i nie ma czego leczyć, a jedynie chcemy polepszyć swój dobrostan psychiczny. W ten sposób można nazwać ten sposób oddziaływania psychospołecznego jako leczenie zdrowych. Zygmunt Freud twierdził, że psychoanaliza to proces, który nigdy się nie kończy. Zatem analizować się można przez wiele lat, jeśli nie przez całe życie. Zawsze można znaleźć w naszym sposobie przeżywania coś, co jest nieuświadamiane, wypierane, każdy nowy dzień niesie przecież nowe zdarzenia w naszym życiu, pojawiają się inne problemy. Skoro psychoanaliza może nie mieć końca, trwać latami to trudno mówić o mierzalnych efektach w postaci wyleczenia konkretnego zaburzenia sposobu przeżywania. Tak rozumianej psychoanalizie bliżej do stylu życia niż metodzie leczenia jaką jest psychoterapia.



‹ Powrót do listy z aktualnościami