Psychoterapia: Grzebanie w przeszłości.

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-06-13

                W masowej świadomości niespecjalistów psychologów czy psychiatrów; psychoterapia kojarzy się głównie z psychoanalizą czyli podejściem psychodynamicznym w terapii. Stąd zapewne wzięło się przekonanie, że psychoterapia to takie grzebanie się w przeszłości. Pacjenci uważają, że zajmowanie się przeszłością jest niecelowe i to czysta strata czasu. Zdarzają się osoby szukające terapeuty koniecznie nie pracującego psychodynamicznie tylko inna metodą. Skrajne podejście psychonalityczne w psychoterapii, doprowadzone do absurdu na potrzeby filmu, najlepiej ukazał nieraz Woody Allen. Taki obraz terapii ma statystyczny Kowalski.

                Nerwicy ani zaburzenia osobowości nie dziedziczy się bezpośrednio, pewne predyspozycje układu nerwowego dziedziczymy, ale i tak do powstania zaburzenia potrzebny jest udział środowiska (wychowania). Dopiero integracja tych dwóch czynników pokazuje jak może powstać nerwica lub zaburzenie osobowości. Środowisko na początku kształtowania się struktury osobowości oznacza rodzinę; przede wszystkim rodziców i rodzeństwo. Różne wydarzenia, które miały miejsce w trakcie naszego rozwoju, również te których istnienia nie mamy świadomości, ukształtowały nas takimi jakimi jesteśmy. Wszystko to, co miało miejsce wcześniej, przed podjęciem terapii, odbiło ślad w naszej psychice i może wpływać na to jak się zachowujemy teraz. Oczywiście podkreślmy, że może co oznacza, że nie musi. Nie wszystko można tłumaczyć np. relacją między dzieckiem a rodzicami, albo dzieckiem i jego starszym rodzeństwem. Warto zajmować się przeszłością wtedy kiedy ona determinuje to jak funkcjonujemy dzisiaj i jeśli uznajemy, że to sprawia nam problem. Czasami mieliśmy trudne doświadczenia w dzieciństwie, mamy pełną świadomość tych wydarzeń, ale nie muszą one utrudniać naszego zachowania dzisiaj. Co nie oznacza, że nie wywarło ono na nas wpływu, na to jaką jesteśmy osobą, jakie cechy charakteru przejawiamy w codziennym funkcjonowaniu.

                Trzeba pamiętać, że psychologia jest stosunkowo młodą nauką i nadal intensywnie się rozwija. W trakcie tego rozwoju psychologii powstały koncepcje mechanizmów psychopatologii, które winę za powstanie zaburzenia umieszczały bardzo chętnie po stronie rodziców. Obraz dzieciństwa przedstawiany przez pacjenta powinien być starannie weryfikowany przez psychoterapeutę. Łatwo umieścić winę za powstanie zaburzenia poza sobą, wtedy nie ponosi się żadnej odpowiedzialności za to jak dzisiaj funkcjonuję. Zajmowanie się dzieciństwem ma również sens terapeutyczny. Czasami może to wyjaśnić dlaczego w taki sposób przeżywamy coś dzisiaj. Najważniejsze, żeby pamiętać, że przeszłość tylko czasami zakłóca nasz sposób przeżywania dzisiaj.



‹ Powrót do listy z aktualnościami