Rezygnacja z psychoterapii.

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-06-14

                W terapii pojawiają się okresy, kiedy pacjent przejawia pozytywne emocje wobec terapeuty i kiedy te emocje są negatywne. Wystąpienie silnych emocji wobec terapeuty może być oznaką, że proces leczenia rozpoczął się – nastąpiło zjawisko przeniesienia w terapii – rzutowanie uczuć żywionych wobec osoby, z którą łączy nas wyparty konflikt, na osobę terapeuty.  Co umożliwia przepracowanie problemów pacjenta i w efekcie wyleczenia.

Bywa, że silne, negatywne emocje wobec psychoterapeuty dominują w procesie terapii. Pacjent wtedy może podjąć decyzję o przerwaniu terapii przed uzyskaniem celu – wyleczenia. Czasami taka decyzja pacjenta jest słuszna, czasami jest wyrazem oporu przed zmianą. Jeśli zmieniamy terapeutów jak rękawiczki, za każdym razem powodem takiej decyzji, jest fakt, że „coś z tym terapeutą jest nie tak” należy się nad tym poważniej zastanowić. Czy za każdym razem wina leży po stronie terapeutów, czy my poddajemy się przy byle trudności, która pojawia się w terapii.

Psychoterapeuta przy zawieraniu kontraktu powinien zapytać pacjenta czy był już kiedyś w terapii i jak się ona zakończyła, ile sesji trwała i jaką metodą pracowano. Jeśli pacjent sam przerwał psychoterapię; nowy terapeuta powinien spróbować nakłonić pacjenta do powrotu do przerwanej terapii. Jest to tak naprawdę w interesie pacjenta i nowego terapeuty. Pacjent prawdopodobnie i tak przerwie nową terapię, więc nie osiągnie celu. Poza tym z nowym terapeutą zacznie ten cały proces od nowa, co wydłuży termin wyleczenia i zwiększy koszty. Są oczywiście przypadki, kiedy powrót do przerwanej terapii nie jest wskazany ale jest ich zdecydowana mniejszość.

Nawiązywanie przymierza terapeutycznego trwa dość długo i nie następuje to na kilku pierwszych sesjach. Dopiero po kilkunastu spotkaniach możemy być bardziej obiektywni wobec terapeuty, czy naprawdę jest wobec nas zbyt „wymagający”, tym bardziej że dla większości pacjentów to pierwsza terapia, więc techniki wykorzystywane w trakcie terapii dla nich są nowością. Nie jest to przyjacielska pogawędka umożliwiająca tylko wywnętrzanie się, które przynosi czasową ulgę. Czasami terapeuta dokonuje konfrontacji naszych przekonań, emocji i nie zawsze wtedy mamy poczucie bezwzględnej akceptacji z jego strony. Takie interwencje psychoterapeuty budzą w pacjencie niejednokrotnie frustrację, lęk itd. Ale ich zadaniem jest „wykolejenie” pacjenta z tych „koślawych torów” przeżywania, które uniemożliwiają mu efektywne wypełnianie jego ról społecznych, powodując cierpienie.  Nie oznacza to, że każdy terapeuta jest kompetentny ani odpowiedni dla nas.



‹ Powrót do listy z aktualnościami