Czy pacjent może pomóc psychoterapeucie?

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-07-16

                Wiele osób jest przekonanych co do faktu, że psychoterapeuta może pomóc pacjentowi, ale czy to jedyna osoba, która odnosi korzyści z tej relacji? Czy jest niemożliwe, żeby terapeuta otrzymał pomoc od terapeuty?

                Mówi się nawet, że warunkiem bycia skutecznym psychoterapeutą jest również umiejętność przyjmowania pomocy, a nie tylko jej dawania innym. Wieloletni praktycy psychoterapii obserwują zmiany jakie na przestrzeni lat ich praktyki zachodzą w nich samych. Oczywiście czynników tych zmian jest wiele: dokształcanie, znajomość coraz większej liczby przypadków, superwizje itd.  Ale wielu z nich potrafi wskazać pacjentów, którzy wnieśli coś istotnego do ich praktyki psychoterapeutycznej, umożliwili zrozumienie niektórych problemów, czy lepsze poznanie siebie. Jeśli zmienia się pacjent w wyniku terapii to można założyć, że nie pozostaje to bez wpływu na terapeutę, w jakimś stopniu zmienia się też psychoterapeuta w wyniku tej relacji.

                Nie da się pominąć sprawy empatii psychoterapeuty – to jeden z warunków skuteczności nawiązywania relacji z pacjentem czyli tym samym skuteczności jego terapii. Im bardziej empatyczny psychoterapeuta tym bardziej jest on zaangażowany w problemy pacjenta i tym bardziej pacjent wywiera wpływ na terapeutę. Argumentem na rzecz oddziaływania pacjenta na psychoterapeutę mogą być opowieści terapeutów, którzy po skończonej sesji, z pacjentem który zauważył postęp w terapii lub opowiadał o swoim jakimś sukcesie, który łączył z efektami terapii, poczuli że entuzjazm pacjenta udzielił im się i że zakończyli sesję w o wiele lepszym nastroju niż ją zaczynali. Efekt taki należy łączyć z poczuciem własnej skuteczności psychoterapeuty. Takie informacje zwrotne o własnej skuteczności są ważne zarówno dla pacjenta jak i terapeuty.

                Jest jedna zasada w psychoterapii – abstynencji lub wstrzemięźliwości, która mówi o tym że pacjent powinien znać jak najmniej szczegółów dotyczących terapeuty dotyczy to zarówno jego życia prywatnego jak i jego poglądów. Różne szkoły psychoterapeutyczne są mniej lub bardziej restrykcyjne w tym względzie, ale nie pozostaje wątpliwości, że pacjentowi trudno wejść w rolę pomagającemu niż psychoterapeucie, ponieważ ta relacja nie jest symetryczna; psychoterapeuta o wiele więcej wie o pacjencie niż pacjent o psychoterapeucie.



‹ Powrót do listy z aktualnościami