Psychoterapia: Cyberseks – problem czy znak czasów?

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-07-26

Dane z różnych badań potwierdzają, że coraz więcej osób praktykuje tę formę kontaktów seksualnych.  Część z nich zgłasza się do gabinetów psychologów, psychoterapeutów lub selsuologów, ponieważ stają się uzależnieni od tego rodzaju seksu albo nie potrafią nawiązać normalnej relacji partnerskiej poza siecią. Małżonkowie podejmują się uczestniczyć w terapii par, ponieważ jedno z nich odkryło, że partner przeniósł realizację swoich potrzeb seksualnych z sypialni przed komputer. Czy cyberseks jest w ogóle problemem czy po prostu tak zmienia się cywilizacja, w której żyjemy?

Decydujemy się na cyberseks z kilku powodów. Jeden może narzucać współczesna kultura konsumpcji, w której czerpanie przyjemności jest kluczową wartością, decydującą o jakości życia. Część ludzi traktuje swoje ciało jak towar na półce, który należy wystawić, żeby korzystnie „sprzedać” w transakcji wymiennej na inne ciało partnera seksualnego. A czy jest lepsze miejsce do takiej ekspozycji niż sieć? Internet zapewnia anonimowość, szybkość dostępu do wielu potencjalnych „kupców”, tanią dystrybucję itd. W każdej chwili bezproblemowo można zwinąć w sieci swój stragan z „żywym towarem”. Kultura konsumpcji prowadzi to do postrzegania kontaktów seksualnych w kategoriach zadania, do koncentracji na osiągnięciu własnej satysfakcji poprzez rozładowanie napięcia, nie na współodczuwaniu emocji z partnerem. Internet umożliwia osiągnięcie tych celów. Nie wymaga zobowiązań, czasu i zaangażowania w budowanie relacji.

Innym, częstym powodem skłaniającym nas do praktykowania wirtualnego seksu jest możliwość realizacji swoich głęboko skrywanych fantazji seksualnych, czasem wstydliwych, czasem nieakceptowanych przez stałego partnera lub przez normy społeczno-kulturowe. Dzięki anonimowości, możliwości podania się za zupełnie inną osobę i łatwości znalezienia cyberpartnera odgrywamy różne seksualne role.

Cyberseks może być również atrakcyjny także dla osób obawiających się nawiązywania bliskich relacji w „analogowej” rzeczywistości. Może to być wywołane bolesnymi doświadczeniami z przeszłości, które mogą skutkować lękiem przed bliskością, oceną. Dla takich ludzi kontakt w sieci może być wprowadzeniem do późniejszych kontaktów „twarzą w twarz”, może pozwolić na oswojenie się z więzią z drugim człowiekiem. Jest i druga strona tego zjawiska: dla części osób może on utrudniać pokonanie nieśmiałości przed praktykowaniem niewirtualnych prób nawiązywania satysfakcjonujących relacji z drugą osoba.

Jeszcze innym powodem do „sięgania” po cyberseks jest zwykła ciekawość i poszukiwanie wiedzy o własnej seksualności, także seksualności obiektu pożądania. Eksperymentowanie z seksem i wykorzystywanie do tego różnych źródeł może być charakterystyczne dla nastolatków w okresie dojrzewania.

Seks przez Internet może być czasowym rozwiązaniem  w sytuacji przymusowego rozstania z partnerem, związanego np. z długim wyjazdem w odległe miejsce. Cyberseks daje wówczas choć częściową możliwość realizacji seksualnej.

Z pewnością cyberseks nie może zastąpić relacji bezpośrednich, o wiele bogatszych i prawdziwszych. Pocieszające są wyniki badań, z których wynika, że o ile rozmowy internetowe o seksie wydają się internautom bardzo atrakcyjne, to wirtualny seks nie może być równie satysfakcjonujący jak seks z rzeczywistym partnerem. Żeby dojść do takich wniosków trzeba jednak wyjść poza wirtualną rzeczywistość, co dla wielu osób może być problemem.

Cyberseks poprzez swoją „łatwość” realizacji, dostępność, anonimowość, szybkość może prowadzić do uzależnienia, jeśli osoba korzystająca z tego narzędzia nie będzie znała zagrożeń wynikających z niego i nie będzie posiadała świadomości różnic między światem wirtualnym a rzeczywistością niewirtualną, gdzie nie wszystko jest dostępne poprzez kliknięcie myszką.



‹ Powrót do listy z aktualnościami