Wtórne korzyści z objawu.

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-07-02

                Dlaczego tak bronimy się przed zmianą jako efektem psychoterapii? Dlatego, że przez lata wypracowaliśmy sobie własne mechanizmy radzenia sobie z problemami.  W podejściu psychodynamicznym nazywamy je mechanizmami obronnymi, natomiast w podejściu behawioralno-poznawczym irracjonalnymi przekonaniami. Ich funkcja jest adaptacyjna tylko w pewnych określonych warunkach i tylko niektórych z nich. Generalnie mają nam umożliwić przetrwanie. Psychoterapeuta podczas sesji powinien pokazać nam te zachowania, bo nie zawsze jesteśmy ich świadomi, a jeszcze rzadziej wiemy jaką rolę one pełnią w naszym życiu.

                Również inne nasze zachowania, które trudno nazwać mechanizmem obronnym lub fałszywymi przekonaniami pełnia podobne funkcje; kłamstwo, podstęp, czynności obsesyjno - kompulsywne, kompulsywne objadanie się, podejmowanie przygodnego seksu, szukanie mocnych wrażeń, perfekcjonizm. Część z nich jest objawem zaburzenia czy choroby. Inne służą uzyskaniu określonego celu: uzyskaniu akceptacji, zwróceniu na siebie uwagi, podwyższeniu niskiej samooceny itd. Z psychologicznego punktu widzenia zachowana te stają się problemem, gdy zaczynamy je stosować często, bez wyboru podyktowanego sytuacją lub okolicznościami i nie potrafimy z nich zrezygnować.  Wykorzystując te zachowania wpadamy w pułapkę łatwych rozwiązań, ale nie prowadzących do uporania się z zasadniczym problemem. Zachowania te stają się z czasem pułapką, która może być przedmiotem psychoterapii zarówno indywidualnej jak i grupowej.

                Odpowiedzenie sobie na pytanie, co zyskuję zachowując się w ten sposób lub wykorzystując te mechanizmy; jest dobrym początkiem do uzyskania pierwszych postępów w psychoterapii. Ale samo uświadomienie sobie wtórnych korzyści z objawów czy roli mechanizmów obronnych nie wystarczy do uzyskania zmiany w psychoterapii. Trzeba znaleźć „sojuszników” w walce z przejawami takiego zachowania. Wtedy przychodzi czas na odpowiedzenie sobie na kolejne pytania: co pomogłoby mi przestać zachowywać się w ten sposób? Można zrobić sobie analizę zysków i strat; co zyskuję broniąc się przed zmianą, a co mogłoby mi przynieść wprowadzenie zmiany.

Gdy przejaw danego zachowania dla kogoś jest naprawdę uciążliwy to trudno sobie wyobrazić, że jest mu łatwo stawiać czoła temu problemowi na co dzień i nie doprowadzić do skutecznego rozwiązania go. Z drugiej strony czerpane zyski z danych zachowań nie skłaniają do podejmowania zmiany. Np. kompulsywne objadanie może służyć zapomnieniu o poczuciu pustki, samotności, lęku, albo może powodować, że jestem otyła i przez to mniej atrakcyjna, co może mnie chronić przed ryzykiem odrzucenia.

Lista wtórnych korzyści może być naprawdę długa - takie zachowanie może dawać uspokojenie, pocieszenia, zmniejszać napięcie, zyskuję uwagę innych, ludzie mi współczują, zdobywam aprobatę, ale również unikam odpowiedzialności, konfrontacji itd.



‹ Powrót do listy z aktualnościami