Co naprawdę leczy w psychoterapii?

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-08-19

Część osób mających jakiś problem natury psychicznej i rozważających jakąś formę terapii zastanawia się czy psychoterapia naprawdę działa? Tak; działa – co potwierdzają liczne badania naukowe również z wykorzystaniem najnowszych metod obrazowania mózgu. W niektórych zaburzeniach psychoterapia może okazać się  skuteczniejsza niż np. farmakoterapia.

Niestety trudniej odpowiedzieć, w jaki dokładnie sposób psychoterapia leczy – wynika to z wielości czynników wpływających na efektywność psychoterapii; w tym czynnika ludzkiego oraz wielości metod psychoterapii.

Do niedawna wielu teoretyków i badaczy efektywności psychoterapii było przekonanych, że tym, co jest decydujące dla skuteczności psychoterapii są techniki, procedury i model teoretyczny na którym się one opierają. Natomiast sama osoba psychoterapeuty i jego umiejętności oddziaływania na pacjenta są mniej ważne. Przez wiele lat próbowano podkreślać istotne różnice między poszczególnymi szkołami psychoterapii również w zakresie ich skuteczności. Najnowsze badania pokazują jednak, że większe różnice są w skuteczności poszczególnych psychoterapeutów, niż pomiędzy  psychoterapeutycznymi. Techniki terapeutyczne leczą, ale nie samoczynnie; do tego potrzebny jest psychoterapeuta i jego umiejętności również te interpersonalne. Co nie znaczy, że psychoterapia zawsze jest samo skuteczna. Skuteczność psychoterapeutów nawet pracujących w tym samym podejściu nie jest taka sama.

Wyniki metaanaliz badań nad skutecznością psychoterapii z ostatnich kilkudziesięciu lat jasno pokazują, że – skuteczność różnych szkół terapeutycznych jest podobna. Ta od naukowo udowodniona prawidłowość nosi nazwę „efektu Ptaka Dodo” – motywu zaczerpniętego z „Alicji w krainie czarów”,  gdzie ptak Dodo mówi: „wszyscy wygrali, więc wszyscy otrzymują nagrody”. Badania porównawcze Luborsky’ego z 1997 roku, w których autor starał się zminimalizować wpływ osoby psychoterapeuty, okazało się, że mimo to, terapeuci różnią się mocno skutecznością swoich oddziaływań. Najlepsi terapeuci uzyskiwali 80% poprawy stanu pacjentów sprzed psychoterapii, najgorsi – nawet trochę pogarszali ich stan. Metaanalizy dotyczące skuteczności psychoterapii, prowadzone jeszcze od lat 70-tych, wskazują, że naukowo udowodniony w badaniach klinicznych współczynnik efektu psychoterapii wynosi, około 0,8 - co oznacza, że statystyczny pacjent po psychoterapii jest zdrowszy, niż 79% pacjentów, którzy jej jeszcze nie zostali poddani. W skuteczności psychoterapii ważne jest: osoba psychoterapeuty, jego umiejętności terapeutyczne niezależnie od tego jaką metodą pracuje, właściwie dobrane metody do problemu i osoby pacjenta oraz zaangażowanie w proces leczenia osoby pacjenta.

Liczy się też fakt czy psychoterapeuta jest przekonany do metod, którymi pracuje – w literaturze przedmiotu nazywa się to „efektem lojalności”. Nie jest zaskakującym fakt, że  gdy psychoterapeuta robi coś, w czego skuteczność nie wierzy, będzie nieefektywny. Ale potwierdzono wpływ tego efektu na skuteczność psychoterapii  w badaniach.  Efekty dwóch procesów psychoterapii procesowanych wg. tej samej metody, ale gdy jedna prowadzona jest w dobrej wierze (bona fide), a druga prowadzona jest metodami uważanymi przez psychoterapeutów za gorsze będą się między sobą różnić. Nie muszę dodawać, że ta pierwsza, prowadzona przez psychoterapeutę z przekonaniem co do jej skuteczności, „działała” po prostu lepiej.

 

Ważna też jest sama relacja psychoterapeutyczna. Wymaga ona wspomnianych umiejętności interpersonalnych psychoterapeuty i zaangażowania w proces obu stron. Jest ona czynnikiem skuteczności bardzo mocno udowodnionym w metaanalizach badań nad skutecznością psychoterapii, czyli zbiorczych analizach licznych pojedynczych wyników badań. Siła sojuszu psychoterapeutycznego zależy od tego na ile pacjent i terapeuta współpracują ze sobą i są zgodni co do celów psychoterapii. I czy psychoterapeuta umie „naprawiać” sojusz, gdy ów słabnie.

Dobrowolność podjęcia psychoterapii również warunkuje jej skuteczność, co pokazują badania Seligmana już w 1995 roku pokazały, że tam gdzie pacjenci byli przymusowo przypisywani do psychoterapeutów, leczyli się gorzej.  W Polsce wymiar sprawiedliwości rzadko wydaje takie wyroki, więc ta informacja  w kontekście skuteczności leczenia psychoterapią może nie wydawać się aż tak istotna.

Na skuteczność psychoterapii wpływa poglądy terapeuty, co do etiologii powstania zaburzenia. Badania pokazują, że skuteczniejsi psychoterapeuci widzą przyczyny zaburzeń w mechanizmach psychicznych (patomechanizm powstania zaburzenia), a nie czynnikach biologicznych - genetycznych; co skutkuje przekonaniem w efektywność metod leczenia, które są w ich dyspozycji. Badacze podkreślają też inne ważne umiejętności interpersonalne psychoterapeuty: zdolność wzbudzania nadziei oraz empatię, życzliwość i autentyczność i psychoterapeuty.

W psychoterapii niezwykle jest ważny jest pacjent i jego uwarunkowania  osobowościowe i społeczne, niezwiązane z samym procesem psychoterapii (np. posiadane wsparcie społeczne, siła ego pacjenta). Wg. wyników badań Lamberta czynniki związane bezpośrednio z osobą pacjenta odpowiedzialne są aż za 40% skuteczności psychoterapii.  Jeśli pacjent wierzy, w skuteczność psychoterapii, zmienia to jej wynik w 15-33%. Podobnie jest ze skutecznością leczenia farmakologicznego – nazywamy to efekt placebo.

Reasumując powyższe rozważania: na skuteczność procesu psychoterapii nie ma wpływu model psychoterapii, który wykorzystuje w swojej pracy terapeuta. Istotne jest aby on był kompetentny w metodzie, którą wykorzystuje i by robił to, co sam uważa za skuteczne w terapii.  To nie metoda psychoterapii oddziałuje na pacjenta, tylko profesjonalny psychoterapeuta, mający określony styl pracy, umiejętności i wiedzę.



‹ Powrót do listy z aktualnościami