Terapia par: Wakacyjna miłość – początek związku na odległość?

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-08-16

                Lato to idealny czas na zawieranie nowych znajomości; atrakcyjna sceneria - kurort nad morzem lub w górach, wspaniała pogoda, ludzie eksponują opalone i bardziej odsłonięte niż zazwyczaj ciała, wokół atmosfera beztroski i zabawy – wszystko aż zaprasza do wakacyjnego flirtu. To co dobre jednak szybko się kończy i czas wracać do domu – ale ona i on mieszkają daleko od siebie. Czy taka wakacyjna miłość ma szansę na przetrwanie czy musi zakończyć się bolesnym rozstaniem – często zastanawiają się klienci w  gabinetach psychologów i psychoterapeutów.

                Oczywiście wakacyjny flirt może okazać się udanym związkiem, co prawda statystyka pokazuje, że znacznie rzadziej niż rozczarowaniem, ale warto zastanowić się, co musi się wydarzyć między dwojgiem ludzi, żeby taki związek miał szansę. Warto w takim przypadku zdjąć na moment różowe okulary i rzeczowo przeanalizować, co sami będziemy w stanie poświęcić z własnego życia dla związku na odległość. Nie wymagajmy od drugiej strony więcej niż sami jesteśmy w stanie włożyć w tę relację. Zasada symetryczności relacji w związku to zdrowe rozwiązanie. Jeśli czujemy, że nie będziemy chętnie wędrować przez pół Polski do ukochanej lub ukochanego, to możemy to samo założyć o drugiej stronie. Trudność utrzymania dotychczasowej relacji między partnerami, jeśli dzieli ich odmienność środowiska, w którym funkcjonują jest faktem. Z czasem zaczynają ich dzielić nowe doświadczenia i przeżycia, które nie cementują relacji na odległość.

Pamiętajmy im mniej konkretne ustalenia poczyniliśmy, co do przyszłości naszej relacji przed rozstaniem np. co do sposobu komunikacji, tym powinniśmy mieć mniejsze złudzenia co do szans na jego przetrwanie.

                Kolejna rzecz to, trzeba jasno sobie uświadomić,  że związek na odległość to tylko tymczasowe rozwiązanie. Odległość i czas nie służą żadnym związkom. Nikt przecież nie planuje świadomie takiego scenariusza, nie zakłada, że rozłąka nie przetrwa próby czasu, ale życie nie znosi pustki.  Przestrzeń zarezerwowaną dla partnera z wakacji może zająć ktoś, kto pojawi się przypadkiem w życiu tej osoby, bo po prostu będzie realnie „tu i teraz”, a nie wirtualnie przez skype’a. Trzeba w pewnym momencie takiego związku na odległość poczynić pewne ustalenia co dalej; jakie mamy plany na przyszłość, jak się będziemy kontaktować, kiedy spotkamy się następnym razem, czy gotowi jesteśmy na poważną zmianę w swoim życiu. Czy jesteśmy w stanie pozamykać własne sprawy w jednym miejscu i przenieść je do innego. Czy życie w pojedynkę chcemy zamienić na życie razem we dwoje albo czy druga osoba będzie gotowa to zrobić dla nas.

Mając na uwadze tych kilka powyższych kwestii zaoszczędzimy sobie rozczarowań i frustracji.



‹ Powrót do listy z aktualnościami