Psychoterapia: Seksoholizm – uzależnienie jak inne.

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2013-09-20

                Jest wiele pojęć z zakresu psychopatologii takich jak; natręctwa seksualne, kompulsywna masturbacja, uzależnienie od pornografii, częste zdrady, sadomasochizm, voyeuryzm (oglądactwo), promiskuityzm, hiperseksualność, które mogą wskazywać na objawy seksoholizmu. Czym jest seksoholizm i jak objawia się uzależnienie od seksu w jego najróżniejszych postaciach?

                W naszej kulturze życie seksualne nie zawsze kojarzy się z przyjemnością, relaksem, pięknem i zmysłowością. Seks często niesłusznie spycha się w mroczną sferę życia i oddziela się od miłości jako tego głębokiego, duchowego spełnienia między dwojgiem partnerów. Zainteresowanie seksem, nawet w bardziej wyrafinowanej formie wcale nie musi oznaczać seksoholizmu. Jeśli lubimy myśleć o seksie, uprawiać go i cieszyć się nim – to wszystko jest z nami OK, ale jeśli nasze zainteresowanie seksem staje się obsesją i zaczyna przesłaniać inne sfery naszego życia i nie dostrzegamy, że niebezpiecznie zbliżamy się w stronę patologii? Nasze życie seksualne, podobnie, jak każda inna sfera życia człowieka, może wymknąć się spod kontroli i zamiast wrażeń pozytywnych wepchnąć nas w kanał destrukcji i nieszczęścia. Kiedy możemy powiedzieć, że staliśmy się seksoholikami?

                Definicja mówi, że seksoholizm to uzależnienie seksualne; czyli jednostka chorobowa, obejmująca przymus zachowań, takich jak angażowanie się w zachowania o podłożu seksualnym, które mają destrukcyjne skutki dla życia społecznego i emocjonalnego człowieka i jego najbliższych. Stanowi on jedną z form uzależnienia psychicznego. Kiedy seks staje się nałogiem? Kiedy nie umiemy się obyć bez niego, kiedy skupia on wszystkie myśli i kieruje działaniami – staje się naszą obsesją.

Wtedy seks zaczyna działać na nasz organizm jak narkotyk; wywołuje bardzo silne emocje i sztucznie zmienia naszą świadomość. Podobnie jak w innych uzależnieniach, chory, wykonując czynności związane z myśleniem o seksie czy uprawianiem seksu, czuje euforię. U seksoholika euforię wywołuje seks, u narkomana zażycie środka odurzającego. Ten specyficzny rodzaj radości i podniecenia, które czuje uzależniony, jest wywołany poprzez endorfiny zwane „hormonami szczęścia” oraz inne substancje (neuroprzekaźniki), które są wydzielane przez mózg.

Cechą charakterystyczną nałogu jest brak wyboru, samokontroli nad podjęciem danego zachowania. U uzależnionego pojawia się przymus (kompulsja) seksu (przejawiająca się zarówno w naszych myślach jak i zachowaniach), która skutkuje tym, że uprawiany seks jest powierzchowny wyzbyty z uczuć, nad którym tracimy kontrolę, prowadzi do częstej zmiany partnerów i wzrost tolerancji na bodźce seksualne i wynikającą z tego konieczność nieustannego przekraczania kolejnych granic, co niestety prowadzi do autodestrukcji. Należy w tym miejscu podkreślić, że każde zachowanie, prowadzące do uzyskania nagrody lub unikania psychicznego dyskomfortu, może zamienić się w przymus, może być uzależniające. Nałogowy hazard, wydawanie pieniędzy czy objadanie się również spełniają również te kryteria.

Zachowania seksualne mają cechy uzależnienia,  kiedy spełniają przynajmniej 3 poniższe kryteria:

- przymus / kompulsja (utrata kontroli nad swoim zachowaniem),

- obsesja na punkcie zachowań seksualnych (tzw. idea nadwartościowa),

- kontynuowanie destrukcyjnego zachowania mimo nieprzyjemnych często skutków.

                Podobnie jak w innych uzależnieniach; zachowania seksualne u seksoholików wiążą się ze zniekształconymi procesami poznawczymi; myśleniem, racjonalizowaniem, bronieniem siebie, uzasadnianiem swojego destrukcyjnego zachowania i obwinianiem innych za powodowanie trudności. Chociaż niektóre osoby uzależnione od seksu są hiperseksualne – tzn. dążą do stosunku seksualnego lub orgazmu nawet kilka razy dziennie – większość taka nie jest. Jeśli ktoś jest uzależniony od romansów, może go doprowadzać do euforii już sam dreszcz polowania i zdobywania, a nie akt seksualny.

                Co powoduje seksoholizm? Badania wskazują oni na szeroki zakres możliwych przyczyn, włączając w to zespół stresu pourazowego, wpływ rodziców w rodzinach patologicznych i inne czynniki środowiskowe. Jedna z koncepcji mówi, że przyczyn seksoholizmu można doszukiwać się w dzieciństwie uzależnionego. W przypadku seksoholika mężczyzny głębokie przyczyny leżą w dysfunkcyjnych relacjach z własną matką. W dorosłości skutkuje to trudnościami, jakie przeżywa seksoholik w nawiązaniu trwałej i głębokiej relacji z ludźmi. A rozwój człowieka i jednocześnie miara tego rozwoju to relacje międzyludzkie, także, a może przede wszystkim te intymne. Wielu seksoholików cierpi również na inne formy uzależnień, zaburzenia psychiatryczne lub zaburzenia osobowości.

Seksoholik – niestety – nie potrafi wejść w dojrzałą, intymną relację z drugą osobą. Koncentruje się na chwilowej, dostępnej w zasięgu ręku przyjemności, chce - podobnie jak dziecko - natychmiastowego zaspokojenia, szybkiej gratyfikacji, nagrody, poprzestaje na powierzchownym podejściu do partnera i seksu, co jest spowodowane nieuświadamianym lękiem przed prawdziwą więzią i bliskością. Kiedy w jego życiu nie ma seksu – czuje się pusty, choć w rzeczywistości tęskni za miłością, a jego zachowanie nie daje mu szczęścia, lecz – przeciwnie – prowadzi do rozpaczy, bólu, depresji, poczucia wstydu i winy.

Wyleczenie z seksoholizmu jest możliwe. Leczenie tego uzależnienia od znacznie różni się od terapii alkoholizmu czy narkomanii. Różnica polega głównie na tym, że przy uzależnieniu od substancji celem jest jej odstawienie, natomiast przy terapii uzależnienia od seksu głównym celem jest powrót do zdrowia. Seksoholizm leczy się stosując terapię indywidualną lub grupową. W jej trakcie chodzi o poznanie samego siebie, natury tego nałogu oraz tzw. patomechanizmu czyli własnych uwarunkowań psychologicznych. Uświadomienie sobie, skąd wzięło się określone zachowanie, dlaczego stale powtarzany dysfunkcyjne mechanizmy zachowania, dlaczego szukamy emocji związanych z zachowaniami seksualnymi, nawet, jeśli przynoszą nam ból i cierpienie, a wreszcie poznanie prawdziwej natury naszych emocji, uczuć.



‹ Powrót do listy z aktualnościami