Blog

Opublikowano: 2013-06-17 14:46

                Czasami pacjenci, szczególnie na początkowym etapie terapii, zauważają że psychoterapeuta wyjątkowo dokładnie wypytuje o okoliczności pojawienia się objawów somatycznych jak np. ból brzucha czy głowy. Psychoterapeuta pyta kiedy takie objawy się pojawiają, jak długo trwają, od kiedy takie objawy zaczęły się pojawiać, co poprzedzało wystąpienie objawu, o czym  pacjent wtedy myślał, jak sobie zwykle radzi z objawem.  Część pacjentów wykazuje w tej sytuacji zniecierpliwienie wobec tak szczegółowego wywiadu przeprowadzanego przez terapeutę. Co zapewne wynika z nieświadomości pacjenta, jak ważne może być zrozumienie roli objawów dla samego procesu leczenia w psychoterapii.

               ...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-15 12:34

                W trakcie psychoterapii u pacjenta zaczyna się pojawiać wątpliwość czemu ma służyć ta terapia? Nie chodzi w tym pytaniu o cel terapii, ale jak go osiągnąć. Czemu ma służyć moje wywnętrzanie się? Czy chodzi o wyrzucenie problemu, którym nie mam się z kim podzielić, lub nawet jeśli mam z kim, to z tymi osobami nie chcę tego zrobić? Chodzi o swoiste katharsis, któremu towarzyszy nie tylko dzielenie się problemem na poziomie werbalnym, ale ładunkiem emocjonalnym jaki mu towarzyszy? Poczuciu oczyszczenia, chwilowej ulgi w cierpieniu? Wolę wygadać się przez bardziej obiektywnym słuchaczem jakim jest psychoterapeuta? Czy temu, żeby terapeuta zrozumiał mój problem? Dobre zrozumienie problemu pacjenta powodującego zaburzenia przezywania to ważny element terapii. To on gwarantuje, że terapeuta będzie w trakcie sesji stosował właściwe...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-14 23:40

                Punktem wyjścia do rozpoczęcia udanej terapii jest motywacja pacjenta do zmiany. Między terapeutą a pacjentem musi zawiązać się przymierze terapeutyczne, które umożliwia pracę nad uzyskaniem wglądu w wyparty konflikt, przepracowanie wpływu nierozwiązanego problemu na zachowanie pacjenta, przeżycie nowych doświadczeń pokazujących sposoby radzenia sobie. Nawiązanie relacji terapeutycznej to warunek konieczny psychoterapii, która ma się zakończyć sukcesem. Ale co tak naprawdę ma robić pacjent w trakcie terapii?

Psychoterapeuta podczas sesji pobudza swoimi interwencjami pacjenta do pracy wglądowej, do uświadomienia tego, co pozostawało dotąd niedostępne jego świadomości. Pacjent musi samodzielnie wykonać część pracy wglądowej, odkryć to co może być przyczyną ...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-14 12:33

                W terapii pojawiają się okresy, kiedy pacjent przejawia pozytywne emocje wobec terapeuty i kiedy te emocje są negatywne. Wystąpienie silnych emocji wobec terapeuty może być oznaką, że proces leczenia rozpoczął się – nastąpiło zjawisko przeniesienia w terapii – rzutowanie uczuć żywionych wobec osoby, z którą łączy nas wyparty konflikt, na osobę terapeuty.  Co umożliwia przepracowanie problemów pacjenta i w efekcie wyleczenia.

Bywa, że silne, negatywne emocje wobec psychoterapeuty dominują w procesie terapii. Pacjent wtedy może podjąć decyzję o przerwaniu terapii przed uzyskaniem celu – wyleczenia. Czasami taka decyzja pacjenta jest słuszna, czasami jest wyrazem oporu przed zmianą. Jeśli zmieniamy terapeutów jak rękawiczki, za każdym ...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-13 23:28

                W psychoterapii, szczególne psychoterapii indywidulanej decydujące znaczenie o jej powodzeniu ma relacja terapeuty i pacjenta. Wiele godzin sesji terapeutycznych, zwierzanie się ze swoich najintymniejszych szczegółów naszego sposobu przeżywania, bólu, cierpienia, powoduje, że obcy ludzie na początku relacji, po iluś sesjach stają się nie obojętni wobec siebie. Relacja ta nabiera pewnych cech intymności. Nie mówię tutaj o erotyzmie. Każdy z tej pary  angażuje się na swój sposób w proces terapii;  inaczej pacjent, inaczej terapeuta.

                Pacjent w tej relacji, żeby była ona skuteczna terapeutycznie, musi obdarzyć terapeutę zaufaniem. Oczywiście nie staje się to od...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-13 10:40

                Praca wglądowa w trakcie terapii służąca wyjaśnieniu mechanizmów powstawania zaburzeń przeżywania jest tym elementem procesu terapii, który może uruchomić proces leczenia. Pacjent i psychoterapeuta w trakcie tej pracy zmagają się ze zjawiskiem oporu. Uniemożliwia on pacjentowi zrozumienie siebie, a tym samym dotarcie do celu terapii - usunięcia zaburzenia. Opór chroni zachowanie swoistego status quo, pozornego stanu równowagi, którego uzyskanie było możliwe dzięki zbudowaniu systemu obron. Wyleczenie z zaburzenia wymaga naruszenia tego stanu równowagi, co musi być bolesne i może budzić niepokój pacjenta.

                W trakcie trwania terapii; w czasie zmagania się ze samym sobą, żeby...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-13 01:00

                W masowej świadomości niespecjalistów psychologów czy psychiatrów; psychoterapia kojarzy się głównie z psychoanalizą czyli podejściem psychodynamicznym w terapii. Stąd zapewne wzięło się przekonanie, że psychoterapia to takie grzebanie się w przeszłości. Pacjenci uważają, że zajmowanie się przeszłością jest niecelowe i to czysta strata czasu. Zdarzają się osoby szukające terapeuty koniecznie nie pracującego psychodynamicznie tylko inna metodą. Skrajne podejście psychonalityczne w psychoterapii, doprowadzone do absurdu na potrzeby filmu, najlepiej ukazał nieraz Woody Allen. Taki obraz terapii ma statystyczny Kowalski.

                Nerwicy ani zaburzenia osobowości nie dziedziczy się bezpośrednio, pewne predyspozycje...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-12 22:39

                Źródeł oporu w pracy psychoterapeutycznej może być wiele – np.: brak gotowości na przyjęcie pomocy, niewłaściwy terapeuta, niedostosowana technika pracy, brak wiary pacjenta lub terapeuty w skuteczność terapii, niejasno sformułowany cel terapii. Czasami pacjent po prostu odnosi wtórną korzyść z utrzymującego się objawu. Innymi słowy pacjent ma konkurencyjne cele wobec ustalonego z psychoterapeutą celu terapii. Co z tego, że zgłosiłem się do psychoterapeuty, żeby wyleczyć się z uzależnienia skoro lubię ten stan odurzenia i jest dla mnie on swoistą protezą emocjonalną, bez której nie będę mógł sobie poradzić. Dobrze opisuje to sformułowanie „i chciałabym i boję się”. To dążenie klienta, żeby zawsze dobrze się czuć kiedy mam tylko na to ochotę jest sprzeczny z celem terapii jakim jest porzucenie nałogu. Tak rozumiana wtórna korzyść jest pojęciem szerszym...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-12 11:47

                Pacjenci dość często spostrzegają terapeutów i jego kompetencje zawodowe przez pryzmat jego własnych doświadczeń życiowych. Chcą się upewnić, czy terapeuta(tka) pełni np. określone role społeczne - jest mężem,  ojcem, matką, żoną itd. Niektórzy pacjenci idą dalej tym tokiem myślenia, uważając że doświadczenie własne jest niezbędne, żeby pomagać w konkretnym problemie. Zastanawiają się jak osoba, która np. nigdy nie przeżyła uzależnienia może skutecznie mi pomóc, przecież ona nie jest w stanie tego ani zrozumieć, ani wczuć się w moje położenie.

                Takie podejście może wydawać się dość absurdalne, ponieważ przyjmując taki punkt widzenia, sugerujący że o kompetencjach...

czytaj więcej ›

Opublikowano: 2013-06-12 00:38

                Na początku psychoterapii terapeuta próbuje poznać fakty nt. naszych objawów. Pyta więc kiedy; w jakich sytuacjach się pojawiają, jak długo trwają, z czym się kojarzą pacjentowi. Następnym etapem terapii jest zrozumienie funkcji objawu. Co one tak naprawdę wyrażają skoro nie są dolegliwościami somatycznymi – wykluczyli to inni specjaliści. Dość szybko pacjent rozumie, że jego nerwobóle w okolicach mostka nie są klasycznym zawałem, ale coś symbolizują. W tym momencie terapii zaczyna się właściwa analiza problemu pacjenta. Podczas kolejnych sesji próbuje się ustalić co się wydarzyło, dlaczego pojawił się taki objaw, jak można go usunąć. To skłania pacjenta do zagłębienia się w głąb siebie: co i jak myślimy, odczuwamy, jakie w konsekwencji mamy przekonania i postawy.


czytaj więcej ›