Psychoterapia a buddyzm zen.

Autor: Adam Zawielak
Opublikowano: 2015-02-01

Buddyzm, szczególnie w wersji zen,  od dziesięcioleci fascynował zachodnich psychologów i psychoterapeutów.  Kariera buddyzmu na Zachodzie rozpoczęła się dopiero w XX wieku, kiedy to część zwolenników buddyzmu zaczęła traktować zen jako czystą filozofię, drogę życia, w której wiara jest nieistotna. Według nich można "mieć zen bez buddyzmu". Carl Gustav Jung i Erich Fromm interesowali się i pisali o buddyzmie poszukując punktów stycznych tych dwóch dziedzin: psychologii, psychoanalizy i buddyzmu zen. Zaś sam Fritz Perls wprowadził pewne elementy wywodzące się z buddyzmu do współtworzonej przez siebie psychoterapii Gestalt. Później wiele kolejnych elementów praktyki buddyjskiej znalazło zastosowanie w psychoterapii – chociażby medytacja.

                Dlaczego ludzie zgłaszają ludzie do psychologa lub psychoterapeuty? Powodów jest tyle ile przypadków - wiele, ale wszystkie je można sprowadzić do jednego stwierdzenia – ponieważ ludzie cierpią i nie potrafią poradzić sobie z tym problemem sami. Budda również zajmował się tą kwestią i próbował znaleźć odpowiedź na pytanie dlaczego musimy cierpieć?  Odpowiedź, której udzielił, stała się fundamentem buddyzmu. Umiejętność radzenia sobie z ludzkim cierpieniem to jest to co przede wszystkim łączy psychoterapię i buddyzm zen.

                Podstawowe założenia buddyzmu wyłożone są w tzw. Czterech Szlachetnych Prawdach są akceptowane bez zastrzeżeń przez wszystkie tradycje buddyjskie, w tym zen, i są  to:

Pierwsza Szlachetna Prawda o Cierpieniu  -  głosi, że problemy i cierpienie są nieodłączną częścią życia. Narodziny są cierpieniem, starzenie się jest cierpieniem, śmierć jest cierpieniem. Smutek, lament, ból, zgryzota i rozpacz są cierpieniem. Towarzystwo nielubianych jest cierpieniem, rozłąka z ukochanymi jest cierpieniem. Niemoc uzyskania tego, co się chce, jest cierpieniem. Kiedy się im sprzeciwiamy temu, co niesie ludzka egzystencja, zamiast przyjmować je jako część życia, doprowadzamy do napięcia i cierpienia.

Druga Szlachetna Prawda o Przyczynie Cierpienia  – mówi, że przyczyną cierpienia i przeciwności, których pełne jest życie, wynikają z naszego przywiązań i pragnień. Cierpimy, ponieważ pragniemy, aby nasze życie było inne, niż jest w rzeczywistości lub dlatego, że ulegamy pożądaniu i pragnieniu. Kiedy godzimy się z tym, że życie niesie z sobą różne wyzwania i trudno          ści, cierpimy mniej.

Trzecia Szlachetna Prawda o Ustaniu Cierpienia – głosi o tym, że ustanie cierpienia jest osiągalne. Trzecia prawda to krok nadziei – mówi, że rozwiązanie problemu ludzkiego cierpienia jest osiągalne.  To całkowite zaniknięcie i ustanie, wyrzeczenie się, zaniechanie, wyzwolenie, puszczenie pragnienia. Jeśli pozwolimy sobie być dokładnie tam, gdzie jesteśmy – w pełni obecni, będziemy mogli krytycyzm, lęk i wstyd zastąpić ciekawością i fascynacją. Będziemy mieć coraz mniejsze wymagania, oczekiwania oraz mniej będziemy przestrzegać rytuałów,  przestaniemy być chciwi.

Czwarta Szlachetna Prawda o Ścieżce Prowadzącej do Ustania Cierpienia – mówi o tym, że drogą do ustania cierpienia jest Szlachetna Ośmiostopniowa Ścieżka – właściwy pogląd, właściwe postanowienie, właściwa mowa, właściwe działanie, właściwy żywot, właściwe dążenie, właściwe skupienie, właściwa medytacja.

Psychoterapia pozwala pacjentom dojść do podobnych wniosków jak powyższe Cztery Szlachetne Prawdy: źródłem cierpienia,  nie są jakieś zewnętrzne zdarzenia, tylko nasze własne pragnienia i uwarunkowania. Cierpimy, bo dążymy do spełnienia swoich pragnień. Jednak jeśli je spełnimy, to albo przychodzi rozczarowanie i zaczynamy pragnąć czegoś innego, albo strach przed utratą tego, co zdobyliśmy. Te pragnienia dotyczą nie tylko rzeczy materialnych, ale także ambicji, pasji i samego życia. Psychoterapia  pozwala świadomie zbadać, co jest prawdziwym a nie szczęściem, a co cudzym mniemaniem o szczęściu.

Ani psychoterapia ani buddyzm zen nie pojmuje pragnienia jako prostej emocji kogoś, kto odczuwa jakiś doskwierający brak. To złożony proces takiego konstruowania rzeczywistości przez umysł, który wierzy w uzyskanie szczęścia poprzez spełnienie swoich pragnień. Cel psychoterapii podobnie jak buddyzmu zen leży w odwarunkowaniu umysłu od nawyku pogoni za swoimi własnymi urojeniami.

Jeśli porównywać buddyzm zen z psychoterapią to głównie z takim jej rodzajem, który niekoniecznie w każdym ważniejszym momencie kryzysowym odwołuje się do pośrednictwa ego (np. psychoterapia w podejściu poznawczym). Jedną z podstawowych technik buddyjskich jest  medytacja, która ma prowadzić do osiągnięcia wglądu w to, jak działa twój własny umysł – podobnie jest w terapii poznawczej; za źródło zaburzeń uważa się nieprzystosowawcze schematy poznawcze. Są to kluczowe przekonania dotyczące własnej osoby, świata oraz przyszłości. Cel terapii stanowi więc identyfikacja tzw. negatywnych automatycznych myśli, czyli rzeczywistych myśli oraz wyobrażeń i weryfikacja ich prawdziwości. W przypadku gdy są nierealistyczne, formułowanie myśli alternatywnych. Działania te prowadzą do zmiany myślenia, która z kolei wpływa na zmianę zachowania i poprawę nastroju.



‹ Powrót do listy z aktualnościami